
(Kim JaeJoong) 김재중 – I (Mine) [1st Mini Album]
Lista utworów:
01. ONE KISS
02. MINE
03. 내안 가득히
04. 나만의 위로
05. ALL ALONE
Wytwórnia: C-JES Entertainment
Premiera: 17 stycznia 2013
Gatunek: Pop Rock/ Ballad
Na fali debiutu solowego JunSu, również i JaeJoong postanowił wypróbować swoich sił w karierze solowej. O JaeJoongu można mówić długo- począwszy od różnego rodaju kontrowersji związanych z jego osobą, a skończywszy na jego umiejętnościach wokalnych i aktorskich. Zaczęło się od DBSK, przeszło w JYJ a teraz pojawiło się solo.
Faktem jest, że singiel zachęcał do przesłuchania promowanej płyty, ale TEGO się nie spodziewałam. Przesłuchując wydawnictwo po raz pierwszy zastanawiałam się co podkusiło mnie, by „zabrać się” za I JaeJoonga.. Nie wiem co o tej płycie mogę napisać, poza tym, że jest fantastyczna. Do tej pory jego wokal kojarzył się raczej z balladami, pewnego rodzaju delikatnością.
Ta płyta pokazuje inną odsłonę artysty, nie wiem czy jest to przemyślany eksperyment wytwórni czy też potrzeba wewnętrzna artysty, ale co by to nie było- aby tak dalej. Wydawnictwo to, jest pewnego rodzaju mieszanka popu, rocka i dodatków brzmiących jak wstawki orkiestry. Poza znanym z singla promującego „One Kiss” płyta zawiera My Own Consolation pochodzące z soundtracku filmu JaeJoonga „Jackal is Coming”, rockową balladę Full inside Me napisaną i skomponowaną przez Sung JeonHae.
Osobiście na początku przesłuchiwania płyty musiałam się parokrotnie upewniać, czy aby na pewno, nie pomyliłam krążków. JaeJoong brzmi tu… „nie-balladowo”, zadziornie i ciepło jednocześnie.
Zaczyna się miękko, ciepło, lekko rockowo-balladowo (One kiss), potem mamy pozorne przejście do elektroniki(Mine), które po chwili powraca do nieco bardziej buńczucznych tonów. Niesamowite wrażenie na mnie, jako muzyka, robi zestawienia zmiennych rytmów, które rozmija się nieco z wokalem tworząc zgrany i zgrabny dysonans. I do tego przejścia od części balladowej drugiej pozycji do solo wokalu z perkusją… Choć przy
내안 가득히 ma się wrażenie, że jednak JaeJoong zdecydował się pozostać przy balladach to jednak otrzymujemy kolejną niespodziankę i to dopiero 나만의 위로 okazuje się być balladą- nieodłącznym elementem każdego wydania. I choć słychać znaną już od czasów DBSK pewnego rodzaju manierę ballady w głosie JaeJoonga to z cała siłą wraca ona w kolejnej pozycji. 나만의 위로 powala nas prostotą melodii i dźwięku gitary, skrzypiec i wokalu by powrócić ponownie z mocniejszym uderzeniem w trzeciej już na płycie balladzie.. Uderza nas swoją mocą jednocześnie odciążając po słodkiej balladzie. All Alone jest zbliżone do poprzedniej pozycji (나만의 위로) choć nieco łagodniejsze, może smutniejsze. Urywa się nagle pozostawiając niedosyt i wielki apetyt na więcej.
Mogę się o tej płycie rozpisywać w nieskończoność choćby dla czystej przyjemności jej przesłuchiwania , tylko zastanawiam się po co i jak skoro brak mi słów, a ona najlepiej się broni sama.
Płyta jest po prostu fantastyczna. Dawno nie słyszałam TAK zrobionej płyty- jest doskonała muzycznie, wokalnie, JaeJoong bawi się swoim głosem i muzyką co daje niesamowity efekt. Takiego JaeJoonga chcę więcej i wciąż i nigdy mi za mało tego wydawnictwa i innych na tym poziomie. Z pięciu kawałków na wydawnictwie JaeJoong napisał cztery, skomponował dwie i pokazał na co go stać nie tylko jako wokalistę, ale również jako tekściarza i kompozytora.
Płytę polecam z całego serca. Nawet jeśli nie lubisz wokalu JaeJoonga, „mocniejszych” brzmień w k-popie to przesłuchaj te płytę, bo naprawdę warto. Oby jak najwięcej takich płyt, a SME w dniu swych urodzin* powinno pluć sobie w brodę, że wypuścili pana Kima ze swoich szpon.
Tymczasem, wybaczcie, wracamdo przesłuchiwania „I”
*W dniu dzisiejszym tj.14.02.2013 SME obchodzi swoje 18-ste urodziny.
Komentarzy: 2
| 2013-02-14 19:09:44 |
» 2013-02-18 18:09:56 
















































